X

Koszt mojego urlopu w Chorwacji

Ile wydałam w Tym roku na wakacje w Chorwacji ? Mniej niż 4 lata temu!

 

NOCLEG

Przede wszystkim dlatego, że zarezerwowałam pobyt bezpośrednio u właściciela apartamentu a nie przez pośrednika jak kilka lat temu.

Jeśli robicie rezerwacje przez różnego rodzaju pośredników za nocleg zapłacicie 110 euro

A 70 euro jeśli znajdziecie kontakt bezpośrednio do właścicieli apartamentów.

Jak to zrobić ?

INTERNET! tu znajdziecie jak zwykle wszystko. Wystarczy, że dodacie post na różnych grupach społecznościowych na przykład na FB i na pewno wiele osób przekaże Wam sprawdzone namiary na noclegi. Jest grupa która nazywa się Chorwacja – Noclegi w Chorwacji tam znajdziecie również dużo okazji.

 

Ja znalazłam stronę właścicieli na fb tych u których byliśmy 4 lata temu.  Napisałam, dokonałam rezerwacji oczywiście z przelewem zaliczki .

Ważne jest, aby zaplanować taki wyjazd już w grudniu, wtedy ceny będą niższe i znajdziesz więcej wolnych miejsc. Później już może być ciężko z jakąkolwiek rezerwacją, ponieważ Chorwacja jest oblegana przez turystów .

Koszt samych noclegów to za 9 nocy – 630 euro czyli 2652 złotych za rodzinę 4 osobową

Transport

Jechało nas 9 osób. więc postanowiliśmy wynająć Busa, którego koszt wyniósł 150 zł za dobę.

Dzieląc na trzy rodziny zapłaciliśmy 500 zł plus koszt paliwa około 500 zł .

 

Jeśli jedziecie własnym samochodem płacicie tylko za paliwo wiadomo, że w zależności jakie jest spalanie więc tu łatwo sobie obliczycie ile was wyniesie transport .

 

Winiety

Do tego trzeba dodać winiety są potrzebne do poruszania się większością autostrad, my jechaliśmy przez Czechy, Austrię, Słowenię

 

 

Ceny winiet w Czechach:

  • winieta 10 dniowa kosztuje  53,50 zł
  • Winieta miesięczna to   75,5 zł

 

Austria

  • 10 dniowa 9,20 euro
  • 2 miesięczna 26,80 euro
  • Roczna 89,20

 

Słowenia

  • 7 dniowa 15 euro (dla busa 30 euro)
  • Miesięczna 30 euro ( dla busa 60 euro)

 

Winiety możemy kupić w jednym z ponad pięciu tysięcy oficjalnych punktów sprzedaży. Najwygodniej winietę będzie kupić na stacji benzynowej w okolicach płatnych dróg lub przy granicy. Na stacjach ceny winiet powinny być takie jak przedstawione powyżej. Odradzali mi zamawianie winiety wcześniej przez różnego rodzaju pośredników, którzy pobierają dużo wyższe opłaty strasząc ogromnymi kolejkami i żerując na braku doświadczenia kierowców, ale ja z powodu podróży z dziećmi zdecydowałam się kupić na miejscu do Austrii i Czech zapłaciłam 200 zł a w Słowenii kupiliśmy na granicy za 60 euro.

Podsumują koszt winiet to w naszym przypadku 452 zł dzieliliśmy na trzy rodziny czyli zapłaciliśmy 150.60 zł

Jeśli jedziecie osobówką sami będzie to koszt około 326 zł .

 

Kieszonkowe

Na rodzinę 4 osobową trzeba mieć ze sobą minimum 3000 kun. Jest to około 2000 zł.

Wymienialiśmy je w Polsce, ponieważ na miejscu szukanie kantoru może być ciężkie w taki upał no i nigdy nie wiadomo czy będzie on odpowiednio zaopatrzony przy tak dużej ilości turystów. W Rogoźnicy kantor jest w centrum, więc można wymienić jeśli jednak zabraknie. Warto ze sobą zabrać dodatkowo około 300 euro.

Taka kwota zapewni Ci spokojny pobyt. Często sami robiliśmy obiady a co drugi dzień chodziliśmy na kolacje, wiadomo jak to z dziećmi lody były codziennie !

Ceny, są bardzo porównywalne do Polskich.

  1. masło – 20 kun
  2. mleko 1l – 6-7 kun
  3. jajka 12 sztuk – 15 kun
  4. mały jogurt – 4-5 kun
  5. lokalny ser kg- 50-60 kun
  6. ser żółty w plastrach- 6-7 kun
  7. biały ser wiejski- 10 kun
  8. szynka 100gr – 19 kun
  9. parówki – 10 kun
  10. chleb – 8-9 kun
  11. bułka – 1- 2 kuny
  12. pomidory kg – 10-13 kun
  13. ogórki kg – 8 kun
  14. ziemniaki kg- 5 kun
  15. pomarańcza kg – 8-10 kun
  16. banany kg- 10-12 kun
  17. winogrona kg – 10-12 kun
  18. pierś z kurczaka – 50-70 kun
  19. mięso mielone – 30-40
  20. świeża ryba (dorada) – 80-85 kun
  21. ryż – 8-9 kun?

 

Podsumowując całkowity koszt mojego wyjazdu to 5800 PLN

Moim zdaniem, warto przemęczyć się te 15 godzin w samochodzie macie gwarantowaną pogodę a ceny nad naszym Polskim morzem z roku na rok są coraz większe, więc wydacie pewnie podobnie. W końcu ile razy można jeździć w to samo miejsce jeśli świat jest taki piękny !

 

 

 

Ann

Anna Miłek-Mandziej: Nazywam się Ann. Jestem żoną wspaniałego mężczyzny i matką dwóch cudownych dziewczynek. Jestem także pośrednikiem finansowym. Tak, pośrednikiem. I jestem pewna, że właśnie w tym momencie większość z Was przewróciła oczami i westchnęła „ech, kolejny pośrednik..”. Tylko czy wiecie kim jest pośrednik i czym różni się od pani Kasi pracującej w banku? Odpowiedź znajdziesz na tym blogu.
Related Post